Wycena druku 3D to nie „tajna tabela”, tylko model kosztów: czas maszyny i operatora, zużyty materiał, post-processing oraz ryzyka (terminy ekspres, dodatkowe QA). Różne technologie mają inny profil tych składowych — dlatego ten sam model potrafi kosztować bardzo różnie w FDM, SLA i SLS.

Executive summary (dla niecierpliwych)

  • FDM: najniższy próg wejścia, świetne do iteracji i makiet; ograniczeniem jest jakość powierzchni i detali.
  • SLA: najlepsza estetyka i dokładność, droższy materiał + post-processing; idealne „showcase” i małe tolerancje.
  • SLS (PA12): brak podpór, jednorodność i dobra wytrzymałość; solo bywa drożej niż FDM, ale przy małych seriach koszt/szt. szybko spada.

Chcesz zobaczyć widełki i czynniki wpływu na cenę w praktyce? Zajrzyj na Cennik druku 3D — znajdziesz tam zebrane zasady i wskazówki optymalizacji już na etapie projektu.

Z czego składa się cena — krótki model

  1. Czas druku (roboczogodziny maszyny) – decyduje o większości kosztu. Cieńsza warstwa, więcej obrysów, większa objętość = dłużej = drożej.
  2. Materiał – filament/żywica/proszek + straty (supporty, „cakes” w SLA, niewykorzystane złoże w SLS).
  3. Post-processing – mycie/utwardzanie (SLA), usuwanie podpór (FDM/SLA), szlif, grunt, lakier, inserty.
  4. Obsługa i ryzyka – konfiguracje, QA, pakowanie, SLA czasowe (terminy ekspres).

Jak różnią się technologie pod kątem kosztu

FDM — najszybsze iteracje i najniższy koszt startowy

  • Kiedy tanio: grubsza warstwa (np. 0,2–0,3 mm), niski infill (20–30%), prosta geometria.
  • Gdzie rośnie cena: cienka warstwa (showcase), dużo podpór, duża wysokość Z, twarde materiały (Nylon, CF).
  • Plusy biznesowe: błyskawiczne „proofy” i makiety, świetne do pierwszych iteracji przed SLA/SLS.

SLA — precyzja i gładkość „prosto z drukarki”

  • Kiedy drożej: żywica + obowiązkowy post-processing (mycie, UV), dużo delikatnych podpór.
  • Kiedy warto: detale estetyczne, małe tolerancje, prototypy prezentacyjne.
  • Efekt końcowy: najmniej szlifowania przy wymaganej jakości powierzchni (versus FDM).

SLS (PA12) — brak podpór, zysk przy serii

  • Skąd cena: przygotowanie i „wypalenie” całego złoża; dla 1 sztuki to bywa kosztowne.
  • Gdzie tanieje: batching – gdy w jednym złożu pakujesz wiele elementów; cena/szt. spada wyraźnie.
  • Wartość: jednorodne, wytrzymałe części o skomplikowanych kształtach (kanały, kratownice) bez śladów podpór.

„Jabłko do jabłka”: typowe proporcje cenowe

Nie ma jednej stawki, ale przy tym samym modelu (bez wykończenia) często obserwuje się:

  • FDM = 1× (benchmark),
  • SLA ≈ 1,5–3× FDM (zależnie od żywicy i gęstości podpór),
  • SLS ≈ 1,3–2,5× FDM dla 1 sztuki przy 5–20 szt. cena/szt. potrafi spaść poniżej SLA.
    To orientacyjne relacje — konkret zależy od objętości, wysokości Z, geometrii i wymagań jakości.

Przypadki użycia (wybór technologii pod cel i budżet)

  • Makieta gabarytowa / test montażu → FDM (grubsza warstwa, niski infill).
  • Prototyp „showcase”/precyzyjny detal → SLA (cienka warstwa, ewentualny lakier).
  • Część funkcjonalna / krótka seria → SLS (PA12), brak podpór, dobra powtarzalność.

Jak realnie obniżyć koszt (bez psucia jakości)

  1. Uprość geometrię i eliminuj zbędne zwisy (spady, łuki) → mniej podpór.
  2. Orientacja pod druk: przenieś podpory na niewidoczne strefy; w FDM eksponuj mniej „schodków”.
  3. Parametry świadomie: zwiększ warstwę tam, gdzie estetyka nie jest krytyczna; obniż infill, wzmocnij obrysami/żebrami.
  4. Sekwencja technologii: iteruj w FDM, finalną walidację zrób w SLA/SLS.
  5. Batching: łącz elementy w jednym złożu (SLS) lub jednym cyklu (FDM), zwłaszcza przy seriach.

FAQ – cennik druku 3d

Dlaczego SLS bywa droższy od FDM przy 1 sztuce?

Płacisz za przygotowanie i przetworzenie całego złoża proszku. To koszt stały, który rozkłada się dopiero przy większej liczbie części w tym samym wsadzie — wtedy SLS staje się bardzo konkurencyjny.

Kiedy SLA opłaca się bardziej niż FDM?

Gdy kluczowa jest jakość powierzchni i drobne tolerancje (prototypy pokazowe, elementy o małych luzach). Materiał i post-processing kosztują więcej niż w FDM, ale estetyka i dokładność są bez porównania lepsze.

Czy łączenie technologii rzeczywiście obniża budżet?

Tak. Typowy workflow: FDM → SLA/SLS. Tanie iteracje „uczą” projekt, a finalny wydruk w SLA/SLS jest już trafiony — mniej poprawek, mniejszy całkowity CAPEX na prototypowanie.